0:6 z Widzewem.. co ma w planach nowy trener Piotr Mosór?

Musiał minąć dzień, by emocje po tak wysokiej porażce mogły opaść. Czy tak się stało? Chyba nadal nie. To co wydarzyło się w niedzielę 10 listopada na stadionie w Pruszkowie na długo pozostanie w pamięci zarówno kibiców jak i szkoleniowców z działaczami MKS na czele.

Sędzia główny Karol Iwanowicz rozpoczął spotkanie pierwszym gwizdkiem o 13:05. Tak właśnie zaczęła się dobra pierwsza połowa meczu dla Znicza, a dokładniej pierwsze 40 minut, w których MKS miał przewagę, wyszedł wysoko, atakował bramkę Widzewa. Z każdą minutą gra stawała się coraz bardziej wyrównana, aż w 41′ padł pierwszy strzał i gol w wykonaniu zawodnika gości – Adama Radwańskiego. Strata tuż przed zejściem do szatni nie była niczym pozytywnym, ale jak powiedział w przerwie nowy szkoleniowiec Znicza Piotr Mosór: będziemy walczyć o remis.

Niestety o remisie żółto-czerwoni przestali marzyć, gdy w 49′ stracili drugą bramkę. Stało się jasne, że gdy w 25′ pierwszej połowy za drugą żółtą kartę boisko opuścił Marcin Bochenek, gra w osłabieniu będzie ciężka, a zespół gospodarzy jest zbyt słaby by dorównać w dziesięciu zawodnikom łódzkiego Widzewa. Druga bramka w wykonaniu gości otworzyła serię celnych strzałów, a pomiędzy nimi rzut karny w wykonaniu Robaka w 59′ – faulował go w polu karnym Martin Baran. Kolejne trzy bramki wpadały niemalże po sobie. Jedna po drugiej. Choć trybuny wspierały żółto-czerwonych, choć piłkarze próbowali wykorzystać sytuacje niestety… Ani swej szansy nie wykorzystał Dariusz Zjawiński, ani kilkukrotnie Paweł Tarnowski. 

To był ciężki mecz dla Znicza, wytknął wszystkie błędy i braki. Teraz czas na zmiany. Od kilku dni zespół ma nowych szkoleniowców. Trenera Andrzeja Prawdę zastąpił Piotr Mosór, wraz z dwoma asystentami. Jednym z nich jest pracujący u boku trenera Banasika czy Dariusz Kubickiego – Artur Węska. Sztab szkoleniowy ma teraz wiele pracy. Nie jest w stanie w przysłowiowe 3 dni nadrobić strat szkoleniowych, tym bardziej, gdy wielu zawodników leczy kontuzje, a kilku dopiero będzie wracać z przerw za kartki. Przed drużyną 3 ważne i ciężkie mecze. Trener ma tego świadomość i wie w jakiej kondycji i na jakim etapie przejął zespół. 

A my zapraszamy w najbliższą niedzielę na trybuny. O godzinie 13:05 Znicz w meczu domowym podejmie GKS Katowice.

fot.: Zuzanna Sobańska

Zacznij dyskusję

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *